Brazylijska formacja Legacy po raz drugi z rzędu awansowała do wielkiego finału CS Asia Championships (CAC) 2026. W półfinale podopieczni Andrei „arT” Piovezana pokonali rodaków z MIBR 2:0 w mapach (16:14 na Mirage, 13:5 na Inferno) i zapewnili sobie miejsce w decydującym meczu turnieju.
arT i nowa rola lidera
Przyjście arTa do Legacy na początku tego roku wywołało sporo emocji w środowisku. Początkowo zespół błysnął awansem do play-offów ESL Pro League, ale późniejsze występy na PGL Bukareszt i IEM Rio sugerowały, że to tylko efekt nowości. Jednak powrót do Brazylii i zwycięstwo w domowym turnieju BetBoom Rush B Summit odmieniły sytuację. Teraz Legacy potwierdzają swoją dyspozycję, docierając do finału CAC po trzecim miejscu na IEM Atlanta.
Sam arT w wywiadzie dla HLTV przyznał, że w Legacy rozwinął w sobie coś, co zawsze było jego słabszą stroną – umiejętność bycia liderem. Widać to wyraźnie w grze zespołu, który potrafi odwracać losy meczów nawet przy znaczących stratach.
Mecz z MIBR – od 3:9 do zwycięstwa
MIBR wchodzili w półfinał jako drużyna w lepszej formie. Czterech z ich pięciu graczy znajdowało się w top 5 rankingu turniejowego, a w drodze do półfinału roznieśli kolejnych rywali. Na Mirage potwierdzili swoją dominację, wygrywając pierwszą połowę 9:3 po stronie CT, z Felipe „insani” Yuji na czele.
Jednak po zmianie stron scenariusz się odwrócił. MIBR i insani stracili impet, a Legacy zaczęli rosnąć w siłę. Guilherme „saadzin” Pacheco i Eduardo „dumau” Wolkmer przebudzili się ofensywnie, a jednowymiarowa gra MIBR na T-side za każdym razem kończyła się fiaskiem. Mecz doszedł do dogrywki, którą Legacy wygrali bez większych problemów.
Na Inferno brazylijscy obrońcy tytułu nie dali już żadnych szans rywalom. Saadzin kontynuował świetną grę, a Bruno „latto” Rebelatto wspiął się na czoło tabeli wyników. Ich defensywa była tak skuteczna, że MIBR zdołali wygrać zaledwie jedną rundę na stronie terrorystów – i to przy desperackim force-buyu. Legacy zamknęli mapę 13:5 i zapewnili sobie finałowy bilet.
Finał z Falcons – powtórka z ubiegłego roku?
W wielkim finale Legacy zmierzą się z Falcons, którzy dzień wcześniej pokonali MOUZ i awansowali na drugi z rzędu finał CAC. Będzie to trudne zadanie – drużyna Finna „karrigana” Andersena jest w znakomitej dyspozycji, a ich trener Danny „zonic” Sørensen przyznał, że zawodnicy czują presję związaną z brakiem trofeum i chcieliby wreszcie zdjąć ten ciężar.
Dla Legacy finał z Falcons to szansa na obronę tytułu sprzed roku. Jeśli chcesz obstawiać wyniki meczów CS2 i innych turniejów esportowych, sprawdź nasz przewodnik po legalnych bukmacherach w Polsce.
