Bruno „latto” Rebelatto po raz kolejny stanął na szczycie CS Asia Championships, zdobywając drugie z rzędu MVP turnieju. Brazylijski zawodnik poprowadził Legacy do zwycięstwa 3:1 nad Falcons w wielkim finale, notując imponujące statystyki i aż dziewięć clutchów w całym turnieju.
W wywiadzie udzielonym HLTV latto przyznał, że to zwycięstwo smakuje wyjątkowo, głównie ze względu na rywala w finale. „Oba triumfy są wyjątkowe, ale ten ma w sobie coś ekstra, bo w finale stanęliśmy naprzeciwko Falcons – drużyny, którą bardzo szanuję” – powiedział dwukrotny MVP.
Legacy pokonało przedturniejowych faworytów z Falcons, udowadniając, że tytuł z CAC 2025 nie był przypadkiem. Dla latto to nie tylko powtórka sukcesu, ale także potwierdzenie, że drużyna znalazła się na właściwym torze tuż przed zbliżającym się Majorem w Kolonii. „To ogromna radość. Pokazaliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze” – dodał Brazylijczyk.
Zawodnik podkreślił również rolę nowego lidera zespołu, Andrei „arT” Piovezana. „To naprawdę dobry lider. Popycha każdego z nas, a jednocześnie potrafi zjednoczyć drużynę. Jest dla nas jak ojciec” – wyznał latto, chwaląc wpływ arTa na atmosferę w Legacy.
Przed Legacy teraz niecałe dwa tygodnie przygotowań do Majora w Kolonii. Zespół rozpocznie rywalizację od Stage 2, a po sukcesie w Chinach ambicje są wysokie. „Celujemy w play-offy, a kto wie, może nawet w tytuł” – zakończył latto.
Jeśli chcesz śledzić wyniki Majora i typować mecze, sprawdź nasz ranking legalnych bukmacherów – znajdziesz tam najlepsze oferty na esport i CS2.
